Witam.Moja żona nie ma jeszcze dostępu to netu.Prosiła mnie Madzia bym coś napisał za nią.Zacznę od nakrętek. Wiemy że dużo osób jeszcze je ma i że dzieci przynoszą do szkół nakrętki które zbierały przez wakacje. Chcielibyśmy nadal zbierać ale problem nadal jest ten sam co na początku, że nie ma gdzie składować większej ilości,bo w piwnicy w bloku nie ma miejsca zwłaszcza że powoli idą zimne i deszczowe dni. Jak ma ktoś jakiś pomysł gdzie składować i jak transportować to czekamy na propozycje. Madzia nie czuje się źle,stara się chodzić i ćwiczyć.W następnym poście napisze o pewnej niespodziance (prezencie) jaka spotkała Madzie.
pozdrawiam Leszek