środa, 10 lutego 2010

Pączki

Jutro Tłusty Czwartek, a ja mam kolejny wlew i zastanawiam się kiedy będę mieć czas na
"spałaszowanie" tłuściutkiego, pachnącego pączusia. Chociaż nie przepadam za pączkiem z różą to chyba jutro wypada go zjeść oprócz pączka z toffi czy marmoladą! Wiecie w końcu czeka nas 40 Dni Postu.

4 komentarze:

  1. Z toffi? Nie jadłam nigdy, a jadłas z adwokatem?
    Moje najulubieńsze :D
    Teraz staram się unikać p[ączków, bo przemiana materii nie ta co za młodu.
    Pamiętam z dzieciństwa, pączki mojej babci, takie z powidłami śliwkowymi zmieszanymi z rożą, a do tego pieczone były na smalcu.. Symfonia smaków.
    MK

    OdpowiedzUsuń
  2. pączki z toffi górą;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze są z różą MAdzia ;) sam smak ;) Taką różą z ogródka babci nazbieraną i utartą z cukrem ;) Tylko na taki sobie pozwalam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Madziu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin:)
    duzo zdrówka, siły w walce z chorobą, szczęscia, miłosci i spełnienia najskrytszych marzeń życzą Elżbieta i Gabriel.

    OdpowiedzUsuń