Jak nie jestem zwolennikiem oglądania igrzysk to te trzeba oglądać bo mamy szansę zapisać się w historii. To na nich po 38 latach "posuchy" możemy zdobyć złoty medal za sprawą naszej srebrnej medalistki z czwartku - Justyny Kowalczyk ponieważ jest ona faworytką piątkowego biegu łączonego (7,5 km techniką klasyczną + 7,5 km techniką dowolną) na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver 2010. Polka to aktualna mistrzyni świata z Liberca w tej specjalności.
Oglądajcie więc i trzymajcie za J.Kowalczyk kciuki. Ja będę!!!
piątek, 19 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

pewnie że będziemy trzymać i dmuchać jak będzie Adaś skakał :) Madziu proszę Cię pisz częściej,nie każ nam następnym razem czekać prawie tydzień na nowego posta.pozdrawiam
OdpowiedzUsuń...a mówiłam Ci Madzia, a mówiłam ! :o>
OdpowiedzUsuńże wiele oczu czeka na nowy post!
Czytelników zapraszam do podsuwania pomysłów na nowe posty..
może poezja moja koślawa na początek.. haha
topnieją już śniegi, wody pełne brzegi
idzie czas radosny zwan nadejściem wiosny
wszyscy kibicujmy Justysi tymczasem
by nas zaskoczyła znów mistrzowskim czasem
:)
gosti nie obraź się ale nie każdy się powinien brać za poezję.....
OdpowiedzUsuńmi się bardzo poezja podoba,lubię wiersze. Mile bedą czytane następne Twoje fraszki.
OdpowiedzUsuń@Anonimowy - Racja, nie każdy, lecz to oczywiście był żart - kilka słów pisanych na poczekaniu w celu ożywienia bloga Magdy. Nie obrażam się,ale tak na marginesie - czysto informacyjnie dla Ciebie - w swojej prywatnej szufladzie mam kilka tekstów docenionych przez kogoś, kto się tym zajmuje i coś z siebie daje, a nie tylko ocenia.
OdpowiedzUsuńŻyczę więcej dystansu i traktowania spotkań na blogu M. z humorem i uśmiechem :)