wtorek, 8 września 2009

do białego rana...

Hejka obiecałam, że napiszę coś o ślubie więc piszę. Mimo, że jestem na wózku było fantastycznie. Myślę i mam taką nadzieję, że wszyscy dobrze się bawili. Goście dopisali i niektórzy bawili się do białego rana. Ja z moim mężem musieliśmy wyjść wcześniej bo czekała nas podróż na lotnisko a potem podróż poślubna. cdn...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz