Widzę, że coraz więcej mam czytających bloga, To super, że są tacy którzy z niecierpliwością czekają na to co napisze. Nawet filmik na youtube, tzn. nasz pierwszy ślubny taniec z mężem już doczekał się ponad 2 tyś obejrzeń. Przeżyjmy to jeszcze raz i obejrzyjmy ten taniec, ok?
Przypominam sobie jak się przygotowywaliśmy z Leszkiem do tego "występu", zamiast róży mieliśmy łodygę, która szybko zwiędła :) Mama nas nagrywała, a potem robiliśmy małe korekty. Na ślubie i tak wyszło troszkę inaczej. Dobrze, że było dużo miejsca na sali, a nie tak jak w trakcie prób w pokoju między stołem, a kanapą.
środa, 20 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz