środa, 19 maja 2010
bardzo ważna sprawa !!!
Witam wszystkich zaangażowanych w zbiórce nakrętek dla mojej żony. Wszystkim chcę podziękować. Nie wiem jak to napisać ale prawda jest taka że już nam ciężko jest nadal zbierać, tzn. brakuje nam miejsca na skład,moja teściowa ma prawie cały garaż zapchany,(nie można autem wjechać), piwnica w bloku jest też zapełniana workami, a moi rodzice trzymają już worki przed domem bo też już nie mają miejsca, nie mają siły dźwigać worków które ważą nawet 15 kg. To nie Gosia kończy akcję tylko napisała to co ja powinienem, to moja wina że to tak wyszło że nie dałem wcześniej Wam znać. Przepraszam Cię Gosiu za te ostre słowa krytyki które były kierowane w Twoją stronę od anonimowych komentatorów. Wiem jak bardzo się każdy angażował i teraz kiedy czyta że akcja się kończy to jest mu smuto i całą złość kieruje do osoby która to napisała. To nie Gosia powinna być krytykowana tylko ja. Oficjalnie akcja kończy się końcem czerwca bo taka informacja jest w szkołach ale wiemy że po tym terminie nadal się znajdą osoby które będą przywozić bo to jest normalne,że jak ktoś już zacznie do nie chce kończyć. Tylko problem jest ten co wyżej napisałem że nie mamy gdzie tego składować i dlatego mam do was wielką prośbę : jak możecie się rozejrzeć w swoim środowisku czy jest gdzieś miejsce na skład, np jakaś szkoła nie korzysta z jakiejś sali albo jakaś firma ma hale nie wykorzystywaną. Może macie jakieś inne pomysły ? Wszystko możecie pisać na magdalenaszczerbik@gmail.com Szczerze to czekam na jakieś pomysły z waszej strony bo też nie chcę kończyć akcji na 6 czy 7 tonach tylko na 77 albo 777 :) Dzieci które przyniosą "mały" woreczek do szkoły , mają wielką frajdę że pomagają Madzi z Wadowic, nie chciałbym im tej frajdy zabierać i Wy chyba również ,prawda? Chcecie by Madzia była zdrowsza niż jest? Zależy Wam na jej zdrowiu i szczęściu? Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za pomoc. tak na marginesie to chcę jeszcze napisać o pewnym starszym panu który nie wiem czym handluje na placu w Wieliczce ale jak tylko widzi moją mamę to daje jej po kilka nakrętek i ma wielką radość że komuś pomaga w ten sposób. Przecież jest napisane "każda nakrętka się liczy ". Leszek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

AMEN
OdpowiedzUsuńHej!
OdpowiedzUsuńAle się podziało :D, a mnie trochę oświeciło i po tym liście pt.:"bardzo ważna sprawa !!!" pomyślałam że można zapytać na parafii.. tam mają tyle pustych sal, pomieszczeń. Poddaję to pod rozwagę pani koordynatorce.
pozdrawiam
Uważam, że należą się też przeprosiny dla Gosi! Ona dla Magdy chce jak najlepiej, a na blogu została zbruzgana niesłusznie!
OdpowiedzUsuńTeraz niech każdy się zastanowi gdzie składować te zakrętki skoro tak wiele osób je zbiera. W takiej sytuacji szkoda zrezygnować z tej akcji.
Pozdrawiam.