Dobry wieczór Drodzy czytelnicy :)
Jakie sposoby macie na składanie koszulek ? Znacie może metodę "2 sekund"? Przyznam się Wam że ja z niego korzystam i na prawdę jest rewelacja. Dużo czasu można zaoszczędzić. Z tej metody korzystają sprzedawczynie w sklepach z ciuchami. Ostatnio nawet moja teściowa uczyła się ode mnie tej metody.Zachęcam was też to tego.Poniżej umieszczam krótki 2 minutowy filmik. Popróbujcie sami a przekonacie się że na prawdę warto. Napiszcie swoje uwagi w komentarzach. Za najciekawsze będzie przewidziana nagroda, nie wiem jeszcze co i kiedy będzie do odebrania ale coś będzie na 100%. :) Miłej zabawy pozdrawiam Leszek.
czwartek, 13 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

hello! Próbowałam. Szybkość - fakt, ale jak dla mnie estetyka złożenia nie jest najwyższa. Takie to trochę bylejakie i ten rękaw pod spodem jakoś tam zostaje...
OdpowiedzUsuńNo ale czego to ludzie nie wymyślą :)
Pozdrawiam.
g.
P.S. Leszku, może warto już powoli informować o finale akcji nakrętka?
No niezłe to, ale ja też wole tak "po Bożemu" ;) efekt ładniejszy, ale kobiety tak mają;)
OdpowiedzUsuńP.S. A dlaczego Gosia pisze o finale? Wiem, ze moja przyjaciółka w szkole w Nowym Targu powiesiła plakaty i zbierają nadal i stale. Wiem też że we Wrocławiu zbierają i tez stale...
Akcja nakrętka dla Madzi nieoficjalnie trwać będzie do końca czerwca.. Tak, że do tego czasu jeszcze zbierajmy dzielnie! Ostatnia dostawa do skupu będzie prawdopodobnie we wrześniu. Względy transportowe. Na dziś dzień uzbieraliśmy ponad 6 ton !:) Ale czekamy na oficjalne potwierdzenie od M.
OdpowiedzUsuńHmmm, wydaje mi się, ze szkoda z tego rezygnować, jeśli tam skupują to można zbierać stale. Ale to moje zdanie...
OdpowiedzUsuńA zawsze transport sie znajdzie...
Niech koleżanka Gosia nie wychodzi przed orkiestrę!
OdpowiedzUsuńZbierajmy, bo jest 6 ton, a może być i 16!
Pani Magdo, proszę się zastanowić...
Też jestem podobnego zdania, dlaczego koniec akcji skoro to tak świetnie idzie? Gosti jak nie chce to niech nie zbiera ale my zbieramy dalej! :)
OdpowiedzUsuńDrodzy Państwo krytykujący!
OdpowiedzUsuńPoczekajcie cierpliwie na powrót Magdy, aż sama ogłosi wszystko jawnie. Decyzja ta nie jest moją, a moje intencje co do uzbierania jak największej ilości są identyczne jak Wasze.
Ale Gosiu, nikt nikogo za nic nie krytykuje...a wyraża opinie swoją, co mu wolno. A to ze akcja jak widac przynosi efekty i tak naprawdę nie kosztuje wiele a troche ludzkiej chęci...to warto to robić nadal...A Ty rzuciłaś hasło, bez tłumaczenia logicznego dlaczego, bo transport chyba takim problemem nie jest. Moze faktycznie warto było zostawić to Madzi.
OdpowiedzUsuńWitajcie, myślę, ze każdy chce dobrze, każdy zbiera i niech tak pozostanie. Uważam jednak ze nie można nikogo osadzać, ani krytykować nie znając faktycznej sytuacji. Gosti uczyniła bardzo dużo i nadal czyni, miedzy innymi bez Niej ta akcja nie ujrzałaby światła dziennego. Jeżeli chodzi o transport i wiele, wiele innych spraw organizacyjnych nie jest to tak proste jak co poniektórym się tu wypowiadającym wydaje. To właśnie organizacja, ogarnięcie tego oraz wiele innych czynności jakie trzeba wykonać są ogromnym trudem i oddaniem, nie tylko samo zbieranie nakrętek, bo niejedna osoba podchodzi do tego jak do fajnej zabawy, kto więcej uzbiera w jak najkrótszym czasie. Brawo! tak dalej! Ale nie zapominajmy o tych którzy robią coś więcej, którzy ogarniają to wszystko, a to naprawdę wymaga trudu.
OdpowiedzUsuńNo wlasnie,bardzo sie zgadzam z przedmowca,nie mozna nikogo posadzac,nie bedac w takiej sytuacji,w sytuacji od srodka,tylko osoby najbardziej zainteresowane i bedace najbliżej moga sie na ten temat wypowiedziec ile ich to kosztuje organizacji,wysilku i poswieceń,wiec IM zostawmy decyzje i skonczmy ta bezpodstawna dyskusje,wszystkich serdecznie pozdrawiam i zycze wytrwalosci Madzi i Jej najblizszym...
OdpowiedzUsuńAle ja zupełnie nadal nie rozumiem o co chodzi i o co ta dyskusja. Ja wyraziłam swoje zdanie, że warto, chętnie pomogę w wywozie ect... A wydaje mi się, że decyzja i tak należy do najbliższych, czy warto nadal zbierać... Co zaznaczył przedmówca. A i wiem doskonale ile to kosztuje pracy i wysiłku. Ale czego się nie robi dla dobra drugiego z DOBREGO SERCA i to nie ma cenny. No chyba że sie myle w tej kwestii. Że niedługo bedziemy wyceniać dobre serce...Każdą decyzję przyjmiemy pokornie Więc, nie rozumiem też, ostrych słów Gosi...
OdpowiedzUsuńA ja mam jeszcze inną myśl - jeżeli faktycznie, jak piszę Gosti (zawsze trochę za ostro i jakoś tak nerwowo, nie wiem dlaczego) Magda z jakiegoś powodu nie będzie chciała dalej zbierać nakrętek, to może znajdziemy kogoś kto również ich potrzebuje i będziemy zbierać dla nowej osoby? Całe moje otoczenie nauczyło się zbierać nakrętki i szkoda by to było zmarnować, podobno różne są cele, zbierają osoby na leki, pomoce rehabilitacyjne itp... Co o tym myślicie?
OdpowiedzUsuńmoi drodzy..
OdpowiedzUsuńSkoro z dobrych intencji przekazuję autorom bloga (w tym momencie Leszkowi zastępującemu Magdę) wskazówkę o tym, że informacja o podjętej przez nich decyzji dotyczącej zbiórki mogłaby być już opublikowana ba blogu - i ta wiadomość nie jest możliwa do odczytania przez czytelników bez osądzania mnie - to w takim razie mój "ostry i nerwowy głos" już na tym blogu zamilknie. Skoro moje czyste i jak najbardziej życzliwe dla Magdy i jej losów intencje nie zostają odczytane obiektywnie i bezstronnie - pozdrawiam Was.
Pani Gosti, po co od razu stawiać sprawę tak na ostrzu noża?
OdpowiedzUsuńWszyscy jesteśmy ludźmi, a wskazówki autorom bloga chyba nie trzeba przekazywać.
Poza tym takie przekazanie powinno się odbyć w poczcie mailowej, niekoniecznie oficjalnie Pani Gosti upomina (przypomina, napomina) Pana Leszka, że już pora.. wszem i wobec... no chyba coś tu nie halo..
Może Gosti powinna założyć własnego bloga a nie ustawiać (strofować, pouczać, upominać i obrażać się na) czytelników bloga Magdy ? :)
OdpowiedzUsuń