wtorek, 28 lipca 2009
ponad 50 kg żywej wagi
Dziś padłam na "ziemię" tzn. ponad 50 kg żywej wagi zaliczyło glebę i pewnie sąsiedzi z dołu usłyszeli że im coś na głowę leci.Przepraszam ich za takie niedogodności ale straciłam równowagę. Dobrze że mój men (narzeczony) :) wyczuł odpowiedni moment i zadzwonił do mnie, lekko się zdziwił że rozmawiam z podłogi.Trochę mnie na płakanie zbierało ale poprawił mi humor i nawet na końcu się śmiałam z tego wszystkiego. Najważniejsza jest miłość i poczucie bliskości nawet przez telefon drugiej osoby którą się kocha.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Spokojna głowa, Twoi sąsiedzi nic nie słyszeli ! :)Ale nie powtarzaj tego lepiej!
OdpowiedzUsuńDobrze, że Twój mężczyzna ma wyczucie :)
"Najważniejsza jest miłość i poczucie bliskości.." - piękne..