piątek, 25 września 2009

Wyjaśnienie

Wczoraj dzień rozpoczął się bardzo wcześnie (jak dla mnie = małego śpioszka) bo już o 05.45 gdyż miałam kolejny wlew Tysabri w Krakowie. Musiałam więc wykupić lekarstwo w specjalnej aptece na ul. Szwedzkiej, a później jechać na koniec Krakowa by przez 1h mieć wlew,a później jeszcze przez 2h leżeć na łóżku szpitalnym i odpoczywać!!! Następnie miła część bo byłam u moich teściów gdzie spałaszowałam pyszny obiadek,a dziś super sałatkę na śniadanie, nie wspominając już o ciasteczkach i znów smakowity obiad!

3 komentarze:

  1. Kochanie tak jak się umawialiśmy ,część mojego październikowego urlopu spędzamy w Wieliczce.Mam nadzieję że uda mi się zabrać Cię w to miejsce co się zgodziłaś ,gdy rozmawialiśmy w łazience :) Powiedziałaś "TAK" jak spytałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Leszku KOCHANIE MOJE!!! Pamiętam, żśe się zgodziłam, jednakże biorąc pod uwagę pewne "{za i przeciw" muszę jeszcze raz przemyśleć sprawę!!! :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. cóż za perfekcyjna małżeńska konwersacja :)

    OdpowiedzUsuń