niedziela, 24 stycznia 2010

Tabliczka mnożenia

Wczoraj nic nie napisałam, bo po prostu nie miałam o czym, a pisać tak, żeby coś było wydaje mi się głupie. Była u mnie kumpela Kasia, z którą chodziłam do podstawówki i początkowo siedziałam z nią w jednej ławce. Przypominało mi się jak na sprawdzianie z matematyki pod jej pupką była "ściąga" z tabliczki mnożenia :). Ojejku ile lat temu to było, a teraz ma już córeczkę i to ją będzie uczyć mnożenia!!!

2 komentarze:

  1. E tam jeśli to ta Kasia, to jeszcze trochę;)Niczym Karolinka pójdzie do szkoły;D A potem zamieniłaś na Anię, nie tą Anię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Aniu!!! Chodzi o tę Kasię i masz rację później była wymiana na Anię ale wiesz ":kobieta zmienną jest" :)

    OdpowiedzUsuń