sobota, 9 stycznia 2010

Żywa choinka

Nie lubię tego okresu w kalendarzu bo Święta Bożego Narodzenia się skończyły i niedługo trzeba choinkę rozbierać. Fajnie mieć żywą choineczkę ale ona pomału traci kolor, igły i chęć do "życia" bo niestety brak jej życiodajnej wody! Zawsze zastanawiałam się czy lepsza jest żywa czy sztuczna choinka w domku w tej sytuacji? Weźcie wszystkie za i przeciw żywej choinki i proszę napiszcie, która jest wg Was Drodzy czytelnicy jest lepsza i dlaczego?!!!

4 komentarze:

  1. Najlepsza jest żywa choinka w doniczce! W ten sposób nie umiera, można ją podlewać a po okresie świątecznym wkopać np. w ogródku albo na działce. Polecam, bo sama taką mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żywa, oczywiście, że żywa - choinkę a co za tym idzie - okres świąteczny czuć i to dosłownie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku pod choinkę wraz z życzeniami Wesołych Świąt dostałam ...CHOINKĘ :)! Żywą, pachnącą, niemal dwumetrową. Był to prezent od miłego pana sprzedawcy z jednego sklepu w naszym mieście (Wadowicach).
    Pan był zupełnie nieznajomy i sprawił mi tym darem radość większą niż jakiekolwiek inne podarki świąteczne. Moja buzia była uśmiechnięta od ucha do ucha, a serce urosło. Dobrze, że są jeszcze ludzie z gestem i życzliwością..

    OdpowiedzUsuń
  4. ja osobiście Madzia preferuję od urodzenia sztuczne choiki sama taką mam -jest duża i gęsta.Na pewno nie zamieniła bym na inną.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń