nie mogę przecież zapomnieć o ulubionym tańcu Leszka - mojego kochanego narzeczonego. Mam ubaw po pachy jak patrzę jak tańczy twista ,można boki zrywać :) Myślę że na naszym weselu zrobi popis i zatańczy rock end rolla by się wszyscy pośmiali. Dzień minął super ,u rodziców Leszka. (obiad pierwsza klasa)
niedziela, 2 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz