Nigdy nie lubiłam pisać opowiadań z polskiego, ani pamiętników a tu proszę już setny post na blogu "tworzę" :o) dobre, co nie? Dobrze, że żadna polonistka tego nie czyta! Trzymałaby się pewnie za głowę.
Teraz czekam sobie z utęsknieniem na pracującego męża! Bo wiecie jak mówi moja ciocia:"ktoś musi pracować by siedzieć mógł ktoś".
niedziela, 8 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Madziu:) Gwarantuję że jedna polonistka na pewno czyta;)
OdpowiedzUsuń