czwartek, 27 sierpnia 2009

to 7 lat jak...

Byłam dziś już na 5 wlewie Tysabri. Osłabił mnie powrót z Krakowa i stres który sięga prawie zenitu przez ślubem więc teraz sobie leże i odpoczywam a mój Leszek masuje mi stopy i wspominamy nasze pierwsze spotkanie.O kurcze to 7 lat jak mi przysłonił świat. Obrączki już odebrane (są piękne).

2 komentarze:

  1. Ponieważ sie udało;) z pomoca Leszka ;) totez piszę. Madzieńko kochana, nie ma jak takiej jak masuja stopy;) chyba ci za dobrze hihihi;0 Oj Leszku już Cie wykorzystuje?:)
    Ciekawe kto komu bardziej ten świat przysłonił?:)
    P.S obrączki obejrzymy w sobotę;)
    Buźka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już jutro co??? Dzisiaj w pracy co chwilę ktoś przypominał, że to już jutro Leszka ślub. :) Czekamy z niecierpliwością na relacje i zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń