W dniu dzisiejszym byłam uczestnikiem nieprzyjemnego incydentu. Po godz 13 zmuszona byłam do udania się do SORU (oddział ratunkowy) w celu opatrzenia kontuzjowanej nogi.Ze względu na to iż kontuzja nie była "świeża" nie zostałam przyjęta (nie był to nagły przypadek)).Ale nie o tym chciałam napisać...
Przed szpitalem,jest parking,który od pewnego czasu jest płatny. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy.
Opłata za parking wynosi 2 zł za każdą rozpoczętą godzinę, przy czym pierwsze 15 minut wolne jest od opłat.Tak jak już nadmieniłam dzisiaj o godz 13:36 wjechałam na teren parkingu tzn. dostaliśmy kwitek zanim wjechaliśmy na teren szpitala. Poinformowaliśmy parkingowego że jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim,on odpowiedział bardzo arogancko, że jego to nie interesuje kto wjeżdża, on tylko "kasuje opłaty" i o żadnych ulgach nie słyszał.Jak jest napisane 15 minut to tak ma być i już.Przyjęliśmy jego informacje z "pokorą" i wjechaliśmy. Po załatwieniu sprawy i zapakowaniu wózka do auta- trzeba na to kilka minut, chcieliśmy wyjechać z parkingu.Jakie było nasze zaskoczenie gdy musieliśmy uiścić opłatę 2zł, a na wydruku, czyli drugim kwitku była g13:52 (czyli przekroczyliśmy czas tylko i aż o 60 sekund).
Biorąc pod uwagę, iż jestem osobą niepełnosprawną sądziłam że będę z tej opłaty zwolniona,bo przekroczyłam dozwolony czas bezpłatnego postoju tylko o 1 minutę.Niestety nie!Pan parkingowy odmówił podniesienia szlabanu i wypuszczenia nas z parkingu, jeśli nie zapłacimy.Piszę o tym, bo nie chodzi mi tak naprawdę, o te 2 zł,które zapłaciłam, tylko o sam fakt,że trudno osobie zdrowej a co dopiero osobie niepełnosprawnej w ciągu 15 minut załatwić jakąkolwiek rzecz w szpitalu. Jestem bardzo ciekawa, kto ustala taki regulamin w którym nie uwzględnia osób mniej sprawnych? Sądzę, że może warto zastanowić się nad wydłużeniem czasu bezpłatnego parkowania dla osób niepełnosprawnych pod Szpitalem w Wadowicach, tak jak, jest to ogólnie przyjęte w Szpitalach w Krakowie czy też w Suchej Beskidzkiej.
niedziela, 25 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz